Strona główna Technologia Ferma producentów drobiu nadal objęta kwarantanną w związku ze śmiertelnym zakażeniem ptasią...

Ferma producentów drobiu nadal objęta kwarantanną w związku ze śmiertelnym zakażeniem ptasią grypą

8
0

Producent drobiu z Decrease Department w stanie Nowa Południowa, który stracił ponad 200 ptaków w wyniku zakażenia ptasiej grypy na swoim gospodarstwie, potrzebuje jeszcze miesięcy, aby uzyskać pełną zgodę na wznowienie działalności.

W lutym śmiertelna grypa zainfekowała farmę Montany Pineyro, zabijając gęsi, perliczki i kurczaki.

Infekcja zabiła 140 ptaków, zanim Kanadyjska Agencja Inspekcji Żywności nakazała jej „wyludnienie” pozostałych. W sumie straciła 210 ptaków.

Dziś jej małe gospodarstwo objęte jest bezpieczną kwarantanną biologiczną, a jej wizyty w sklepach paszowych i na targowiskach rolniczych odbiegają od normalności.

„Nie wolno mi wchodzić do sklepów z paszą” – powiedziała. „Nie wolno mi podjeżdżać ciężarówką do stacji dokującej. Muszę podjechać kawałek dalej, a oni przyjeżdżają wózkiem widłowym i przywożą mi wszystko, czego potrzebuję”.

W zeszłym tygodniu pozwolono Pineyro wrócić na targ, ale z zastrzeżeniem: za każdym razem potrzebuje pozwolenia.

Pineyro będzie mogła postawić stopę w swojej stodole lub szklarni dopiero pod koniec sierpnia. (Preston Mulligan/CBC)

Odwiedzający jej farmę mogą podjechać pod jej dom i wejść do jej domu, ale nie wolno im przekraczać określonej, ogrodzonej części posiadłości.

Przed wejściem do strefy kwarantanny musi zmienić obuwie.

Brak dowodów na rozprzestrzenianie się

Kanadyjska Agencja Inspekcji Żywności (CFIA) poprosiła ją o zdezynfekowanie wszystkiego w jej gospodarstwie, w tym dużego sprzętu, wnętrza stodoły i zagród dla drobiu.

Lynn Hood, regionalny lekarz weterynarii ds. zdrowia zwierząt w CFIA Atlantic, nie była w stanie omówić przypadku Pineyro, ale stwierdziła, że ​​wygląda na to, że wirus został opanowany.

„Nie mieliśmy żadnych wykryć” – powiedział Hood. „Więc z pewnością nie ma dowodów, aby sądzić, że się rozprzestrzenił”.

Pineyro stwierdziła, że ​​nie jest w stanie całkowicie zdezynfekować swojej stodoły, szklarni i reszty gospodarstwa.

Jedyną inną opcją zatwierdzoną przez CFIA było odcięcie obory i szklarni, w których niektóre ptaki spędzały zimę, na 120 dni. Nadal może wypasać świnie i krowy na ogrodzonych terenach, ale do 19 sierpnia nie będzie mogła hodować drobiu.

„Mamy cztery miesiące, zanim będziemy mogli postawić stopę we własnej stodole” – powiedział Pineyro. „Moja szklarnia jest teraz niedostępna, co oznacza, że ​​nie rosną w niej pomidory”.

Szacunkowe straty na 30 tys. dolarów

Chociaż Pineyro powiedział, że sytuacja jest „niezwykle frustrująca”, było kilka dobrych momentów.

Lokalna grupa 4-H spędziła dzień na swoim gospodarstwie, sprzątając kilka kurników, a sąsiedzi rolnicy hojnie przekazali datki i zaoferowali pomoc. Pineyro twierdzi, że według niej infekcja ptasią grypą kosztowała ją około 30 000 dolarów.

Pineyro powiedziała, że ​​przeraża ją myśl o kolejnej infekcji. Powiedziała jednak, że planuje wznowić hodowlę drobiu tak szybko, jak to możliwe, pod warunkiem pomyślnego zakończenia okresu odłogowania.

Według CFIA w ciągu ostatnich dwóch lat odnotowano dwa przypadki ptasiej grypy. W tej chwili nie ma aktywnych spraw.

Hood stwierdził, że okresy wędrówek wiosennych i jesiennych to okresy największego ryzyka rozprzestrzeniania się ptasiej grypy, która najczęściej przenoszona jest w wyniku kontaktu odchodów dzikiego ptactwa z fermami drobiu.

Chociaż przypadki są rzadkie, ludzie mogą zarazić się ptasią grypą poprzez bezpośredni kontakt z zakażonym ptakiem lub skażoną powierzchnią. W Nowej Szkocji nie ma przypadków zarażenia ludzi ptasią grypą.

WIĘCEJ NAJLEPSZYCH HISTORII

Źródło