Strona główna Sporty Włoch Paolini pokonał odważnego Vekicia w dreszczowcu i dotarł do finału Wimbledonu

Włoch Paolini pokonał odważnego Vekicia w dreszczowcu i dotarł do finału Wimbledonu

11
0

Jasmine Paolini dotarła do swojego drugiego z rzędu finału Wielkiego Szlema, pokonując w czwartek na Wimbledonie nierozstawioną Donnę Vekic 2-6, 6-4, 7-6 (10-8) w emocjonującym meczu trwającym 2 godziny i 51 minut. Był to najdłuższy półfinał kobiet w historii turnieju.

Paolini wracał, wracał, wracał — po przegraniu pierwszego seta, po tym jak w drugim secie była dwa gemy od porażki (4-4), po dwukrotnej przegrywaniu przełamaniem w trzecim secie (3-1 i 4-3).

Ale rozstawiona z numerem 7 Paolini nie odpuściła, ostatecznie zamieniając swoją trzecią piłkę meczową, gdy Vekic posłała forhend szeroko. Ten występ na trawiastych kortach All England Membership następuje po zajęciu przez Paolini drugiego miejsca za Igą Swiatek na czerwonej mączce w Roland Garros w zeszłym miesiącu.

28-letnia Włoszka jest pierwszą kobietą od czasów Sereny Williams w latach 2015 i 2016, która dotarła do meczów o tytuł mistrzowski na French Open i Wimbledonie w tym samym sezonie.

„Te ostatnie miesiące były dla mnie szalone” – powiedział Paolini ze śmiechem.

W sobotę zmierzy się z nr 4 Eleną Rybakiną lub nr 31 Barborą Krejcikovą. Obie są już wielkimi mistrzyniami: Rybakina wygrała Wimbledon w 2022 r.; Krejcikova wygrała French Open w 2021 r.

W półfinałach mężczyzn w piątek zmierzą się Carlos Alcaraz kontra Daniil Medvedev oraz Novak Djokovic kontra Lorenzo Musetti.

Zwycięstwo Paolini na korcie centralnym było wszystkim, tylko nie łatwe dla obu kobiet. Vekic często wydawała się być w rozpaczy, płakała między punktami lub siedząc na krześle zmiany pod koniec trzeciego seta. Między gemami okładała lodem prawe przedramię lub patrzyła na swoją lożę gości z zaczerwienioną twarzą.

Jak zaskakujący jest ten wzrost popularności Paoliniego?

Nigdy nie przeszła do drugiej rundy żadnego ważnego turnieju — przegrywając w pierwszej lub drugiej rundzie w 16 występach z rzędu — aż do czwartej rundy Australian Open w styczniu. A potem jest to: rekord kariery Paolini w Wimbledonie wynosił 0-3 do tego dwutygodniowego okresu. Rzeczywiście, nie miała ani jednego zwycięstwa na poziomie touru na trawie aż do imprezy tuningowej w Eastbourne w zeszłym miesiącu.

Źródło