Strona główna Sporty Mając 50 milionów dolarów, Dan Hurley z UConn nie spuszcza wzroku z...

Mając 50 milionów dolarów, Dan Hurley z UConn nie spuszcza wzroku z boiska

20
0

Trener główny męskiej drużyny koszykarskiej Uniwersytetu Connecticut Dan Hurley rozmawia z mediami przed meczem New York Yankees i Boston Pink Sox na Yankee Stadium 6 lipca 2024 r. w dzielnicy Bronx w Nowym Jorku. Luke Hales/Getty Pictures/AFP

STORRS, Connecticut — Nawet pomimo umowy, która uczyniłaby go jednym z najlepiej opłacanych trenerów koszykówki akademickiej w kraju, Dan Hurley z UConn nigdy nie pozwolił, aby jego myśli odbiegły od tego, co doprowadziło go na szczyt świata męskiej koszykówki akademickiej.

Około miesiąc po tym, jak odmówił zostania głównym trenerem Los Angeles Lakers z NBA, Hurley zgodził się na sześcioletni kontrakt na 50 milionów dolarów do sezonu 2029-30. Otrzyma 6,375 miliona dolarów w przyszłym sezonie oprócz swojej rocznej pensji bazowej w wysokości 400 000 dolarów.

„To nie jest coś, co mnie obsesyjnie obchodzi” – powiedział Hurley we wtorek. „Jeśli już, to się ociągałem, bo nie chciałem tego przeglądać, czytać ani się tym zajmować. Byliśmy tak skupieni na części koszykarskiej, ale miło, że to już koniec”.

PRZECZYTAJ: Dan Hurley z UConn zgadza się na 6-letnią umowę o wartości 50 mln dolarów po odrzuceniu Lakers

Częścią nowego kontraktu podpisanego przez 51-letniego Hurleya było utrzymanie w sztabie trenerów asystentów oraz zajęcie się bieżącymi aspektami sportu akademickiego.

Hurley zdaje sobie sprawę, że Tom Moore, Luke Murray i Kimani Younger są tak samo jak on odpowiedzialni za dwa kolejne tytuły mistrzowskie UConn.

„Trudno jest zebrać personel, ponieważ nie ma wielu osób, które mogłyby dla mnie pracować, po prostu intensywność tego, jak prowadzimy nasz biznes i sposób, w jaki prowadzimy nasz program, to inny poziom intensywności” — powiedział Hurley. „Jestem surowy dla osób, które dla mnie grają i pracują, jestem wymagający, więc zawsze trudno mi znaleźć ludzi do zatrudnienia”.

Hurley szybko docenił zasługi Davida Benedicta, dyrektora ds. sportu UConn, za to, że zadbał o wszystko od momentu zatrudnienia Hurleya.

„Dave jest tak samo odpowiedzialny jak każdy z nas za to, gdzie jesteśmy” – powiedział Hurley. „DB był dobrym partnerem. Rozmawialiśmy o zmieniającym się krajobrazie koszykówki uniwersyteckiej, o podziale dochodów, który nadchodzi, o umowach telewizyjnych i o tym, jak wykorzystać i zmaksymalizować naszą markę. Nasza marka jest na szczycie koszykówki uniwersyteckiej, a nasza doskonałość koszykarska jest tutaj po obu stronach, jak możemy to maksymalnie wykorzystać, aby nie zostać w tyle.

PRZECZYTAJ: Dan Hurley odrzuca ofertę Lakers, zostaje w UConn

„Chcesz pozostać tak skupiony na swojej pracy, aby móc osiągać coraz więcej w swojej karierze. On zawsze to robił.

„Zapewnił nam zasoby i robi to, co musimy zrobić, aby zapewnić nam zasoby pozwalające konkurować na szczycie”.

W ostatnim drafcie NBA UConn miało czterech zawodników pierwszego składu, a jedynym powracającym zawodnikiem pierwszego składu Huskies był Alex Karaban.

Hurley powiedział, że pierwszoroczniak Liam McNeeley, który obecnie zmaga się z urazem kostki, jest „tak samo gotowy, jak każdy inny pierwszoroczniak, który do nas dołączył”.

Hurley wierzy, że ma skład, który może powalczyć o trzeci z rzędu tytuł mistrza kraju.


Twoja subskrypcja nie mogła zostać zapisana. Spróbuj ponownie.


Twoja subskrypcja powiodła się.

„Jesteśmy na podobnym poziomie talentu, jaki miała grupa (z zeszłego sezonu)” — powiedział Hurley. „Można tam dostrzec prawdziwy potencjał”.



Źródło