Strona główna Sporty Kanadyjska męska drużyna koszykówki gotowa na take a look at z najlepszymi

Kanadyjska męska drużyna koszykówki gotowa na take a look at z najlepszymi

30
0

LAS VEGAS — Kanadyjska męska reprezentacja koszykówki jest silna.

Kanada zajmuje siódme miejsce na świecie, a w zeszłym roku zajęła trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w Koszykówce FIBA, gdzie odniosła zwycięstwa nad drużynami zajmującymi pierwsze miejsce (Hiszpania), drugie miejsce (USA) oraz obrońcami srebrnego medalu olimpijskiego (Francja).

Jedynym zespołem z większą liczbą zawodników NBA w składzie końcowym na turnieju olimpijskim we Francji pod koniec tego miesiąca będzie drużyna USA.

W środę wieczorem w Las Vegas skala góry, którą Kanada próbuje zdobyć w walce o złoty medal, stanie się w pełni widoczna, gdy rozegra swój pierwszy mecz pokazowy przeciwko USA na T-Cellular Enviornment.

Oglądaj mecz Kanada kontra USA na Sportsnet

Kanadyjska męska reprezentacja koszykówki zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi w Las Vegas w ramach przygotowań do igrzysk olimpijskich w Paryżu w środę. Oglądaj na żywo na Sportsnet One i Sportsnet+, od godz. 22:30 czasu wschodniego / 19:30 czasu pacyficznego.

To nie jest ta sama grupa, którą Kanada pokonała w dogrywce, zdobywając brązowy medal zeszłego lata. Jedynymi powracającymi graczami z tej drużyny są Tyrese Haliburton i Anthony Edwards. Dodano do turnieju olimpijskiego kilku gości, o których być może słyszeliście — LeBron James, Steph Curry, Kevin Durant (choć opuści mecz w środę wieczorem z powodu naciągnięcia łydki), Anthony Davis, Jayson Tatum i Jrue Vacation, żeby wymienić tylko kilku.

Ponadto Joel Embiid zadebiutuje w Staff USA. MVP NBA 2022-23 wychował się w Kamerunie, ale został dopuszczony do gry dla Amerykanów przed igrzyskami olimpijskimi.

No więc tak. Podczas gdy Kanada również dodała kilku kluczowych wzmocnień — Jamala Murraya, Andrew Nembharda i prawdopodobnie Treya Lylesa — to nie jest to samo, chociaż Murray, Shai Gilgeous-Alexander i Nembhard są tak dobrą rotacją obrońców, jak każda inna drużyna w turnieju, w tym Staff USA.

Jednak mimo wszystkich dobrych chwil, jakie Kanadyjczycy zapewnili sobie dzięki występom w Pucharze Świata latem ubiegłego roku, meczem pokazowym z obrońcą złotego medalu olimpijskiego na początek sezonu będą musieli zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem.

To nie jest najważniejsze, biorąc pod uwagę, że to tylko pierwszy mecz pokazowy dla każdej drużyny. Oczywiście, że jest transmitowany na żywo w obu krajach i area będzie pełna, ale to się nie liczy.

„To fajne doświadczenie ze względu na scenę, prawda?” powiedział kanadyjski trener Jordi Fernandez po treningu swojej drużyny we wtorek wieczorem. „I wiele osób jest podekscytowanych oglądaniem meczu. Ale mamy plan, aby być drużyną, która jest dość fizyczna i dużo biega, a nasza kondycja jest ważna. Jak możecie zauważyć, nasi chłopcy naprawdę ciężko pracują. A mecz (w środę) jest tylko częścią naszego planu — myślę, że mamy 17 dni, aby dotrzeć do tego dnia w najlepszej formie (z) naszymi życiami połączonymi i gotowymi do walki.

„…Będziemy starać się wygrać każdy mecz, ale mówię wam, nie zamierzam rzucać żadnego z moich zawodników na deski, ponieważ… mamy plan i musimy się go trzymać, a wiesz, emocje… nie miałoby sensu wystawiać kogoś na 30 minut”.

Ale to wciąż wyjątkowy second. W pewnym sensie podróż Kanady do bycia faworytem do medalu we Francji rozpoczęła się o tej porze roku w Las Vegas dwa lata temu, kiedy dyrektor generalny męskiej drużyny Rowan Barrett i ówczesny trener Nick Nurse poprosili, aby trzon graczy zobowiązał się do przygotowywania się każdego lata do kwalifikacji do Pucharu Świata, Pucharu Świata i ostatecznie Igrzysk Olimpijskich.

Gdy Gilgeous-Alexander jako pierwszy zgłosił chęć udziału w tym wydarzeniu, rozpoczął się nowy rozdział w kanadyjskiej koszykówce.

Zapowiedź tego, co łatwo może zamienić się w finał o złoty medal, to świetny sposób na rozpoczęcie powolnego budowania czegoś, co może okazać się spektakularnym finałem.

Ale z drugiej strony to tylko mecz pokazowy.

„Myślę, że bez względu na to, z kim zagramy, będzie bardzo ekscytująco, po prostu dlatego, że wiemy, jaka okazja się nadarzy” — powiedział Gilgeous-Alexander, który otrzymał nominację do Pucharu Świata All-Star pomiędzy kolejnymi wyróżnieniami w pierwszej drużynie NBA. „Wszyscy kochamy koszykówkę i wszyscy kochamy jasne światła, scenę, więc myślę, że bez względu na to, kto to będzie, będziemy bardzo podekscytowani, będziemy zdenerwowani. Mogę dryblować stopą przy pierwszej akcji, ale gdy piłka raz czy dwa razy poleci w górę i w dół, to jest koszykówka i robimy to, co kochamy”.

To, jak to zrobią, będzie kluczowe. Jeśli Kanada ma słabość, to jest to względny brak wielkości w linii frontu. Wśród wielu mocnych stron Staff USA jest to, że mają trzech światowej klasy środkowych: Embiida, Davisa i Bama Adebayo. Każdy z nich stanowi downside dla Kanady, zbiorowo reprezentują koszmar.

Powinniśmy zorientować się, w jaki sposób Kanada planuje zarządzać drużynami, które mogą grać z wieloma wysokimi zawodnikami — Francja stawia podobne wyzwanie w postaci Victora Wembanyamy i Rudy'ego Goberta, którzy mają odpowiednio dwa metry wzrostu i dwa metry wzrostu.

„To dla nas dobre wyzwanie” – powiedział Fernandez. „Będziemy dużo biegać. Tak sobie z tym poradzimy. I wiesz, jesteśmy młodzi, trenowaliśmy bardzo dobrze i jesteśmy gotowi do gry. Mają jednego z najlepszych środkowych na świecie (Embiida), no cóż, dwóch z nich (Embiida i Anthony'ego Davisa) … są bardzo, bardzo dobrymi zawodnikami. (Mamy) wiele szacunku dla drużyny i programu. Są numerem jeden na świecie, a my musimy wykonać tę pracę. Więc pewnego dnia w przyszłości będziemy na tym miejscu numer jeden, więc jesteśmy podekscytowani, że możemy z nimi zagrać i stawić czoła wszystkim przeciwnościom losu z ich rozmiarem”.

Choć wysocy gracze Kanady — Kelly Olynyk, Dwight Powell i potencjalnie dwaj spośród Lylesa i Khema Bircha — niekoniecznie pasują do linii ataku, jaką drużyna USA może wystawić na boisku, ich krycie nie będzie wysiłkiem jeden na jeden.

Kanada ma kilku doskonałych obrońców wśród swoich skrzydłowych — Gilgeous-Alexander prowadził w NBA w przechwytach, podczas gdy Lu Dort, Dillon Brooks, Nembhard i Nickeil Alexander-Walker są uważani za silnych i elitarnych obrońców NBA. Mogą sprawiać problemy swoją pomocą, mogą utrudniać drużynom prawidłowe dostarczanie piłki do ich wysokich i mogą przyspieszyć grę, aby wytrącić ich ze strefy komfortu.

„Bądźcie destrukcyjni, (bądźcie) na liniach podań, wywierajcie presję na piłkę, utrudniajcie wejście do piłki” – powiedział Gilgeous-Alexander. „A potem mamy naprawdę fizycznych wysokich, mimo że nie mają siedmiu stóp wzrostu. Są fizyczni, grali w wiele koszykówek, mierzyli się z różnymi graczami. Mamy też zaufanie do ich umiejętności panowania nad piłką i pilnowania jej nisko”.

To trudne zadanie, aby zmierzyć się z jedną z największych i najlepszych drużyn w koszykówce na świecie, ale właśnie na to zdecydowała się męska reprezentacja Kanady, decydując się na olimpijską podróż.



Źródło