Strona główna Aktualności Sekretarz stanu wchodzi do baru: mieszane recenzje po występie Blinkena w Kijowie

Sekretarz stanu wchodzi do baru: mieszane recenzje po występie Blinkena w Kijowie

12
0

Czy to był czas gitarowego bohatera? A może głucha próba wojennej solidarności?

Sekretarz stanu Antony J. Blinken zebrał w środę w stolicy Ukrainy mieszane recenzje grając rockowe kotlety z lat 80. w obskurnym, ale ukochanym kijowskim barze.

Niektórzy Ukraińcy oklaskiwali wypełniony po brzegi występ we wtorkowy wieczór jako wyraz ciepła i wsparcia w ponurym i przerażającym momencie wojny Ukrainy z najeżdżającymi siłami rosyjskimi.

Dla innych jednak występ czołowego amerykańskiego dyplomaty w piwnicy baru z lokalnym zespołem 19.99, który wykonał szczery, choć nie zawsze melodyjny cowl utworu „Rockin' within the Free World” Neila Younga, wywołał niezgodę.

Nieoczekiwane pojawienie się Blinkena w mieszczącym się na parterze lokalu nocnym Barman Diktat – pozornie zaimprowizowane, ale starannie zaplanowane, z czujną ochroną – nastąpiło w momencie, który analitycy wojskowi określają jako szczególnie niebezpieczny second trwającej ponad dwa lata wojny.

Wojska rosyjskie przeprowadziły poważny atak transgraniczny w północno-wschodnim krańcu kraju, a drugie co do wielkości miasto w kraju, Charków, jest zagrożone bardziej niż od początku wojny. Tysiące Ukraińców uciekło przed ostatnimi walkami i nawet daleko od linii frontu panuje strach i niepokój.

Większość komentarzy w mediach społecznościowych reagujących na gitarowy riff Blinkena miała beztroski ton i skupiała się na żartach i memach. Ale wywołało to także pewne wyrazy konsternacji.

Wygląd „można opisać jednym słowem: niestosowność” – napisała na Facebooku Svitlana Matvienko, dyrektor wykonawcza organizacji pozarządowej o nazwie Agencja Inicjatyw Legislacyjnych.

Matwienko powiedziała, że ​​jest wdzięczna za amerykańską i sojuszniczą pomoc wojskową, ale „uraziła ją ten występ, jako obywatelkę Ukrainy, której bliscy poświęcają wszystko, abyśmy mogli się stawić”.

Inni jednak widzieli ukłon w stronę kultury wojennego buntu, która znalazła ujście na stołecznej scenie klubowej, będąc ogólnoeuropejskim magnesem przed rosyjską inwazją, która obecnie służy jako zawór ciśnieniowy w mrocznych czasach.

„Pomyślałem, że to trochę tak, jakby był wielkim politykiem i grał muzykę rockową w barze – tremendous, czemu nie?” powiedziała Mariia Lobyntseva, lat 27, artystka z Kijowa. „Młodzi ludzie nie mogą przestać wychodzić i relaksować się w barach. Jest to dla nas konieczne.”

Bar, o którym mowa, zlokalizowany w alejce przy głównej ulicy Kijowa, od wielu lat cieszy się dużą popularnością, choć nazwa kilkakrotnie się zmieniała.

Przez większość wieczorów na małej scenie po drugiej stronie przepastnej sali gra na żywo zespół. Oferta muzyczna może być bardzo zróżnicowana: jednego wieczoru wystąpi kwartet smyczkowy z Filharmonii Narodowej Ukrainy, innego wieczoru zespół jazzowy.

W Kijowie nadal obowiązuje godzina policyjna w czasie wojny, która trwa do północy, ale nie jest niczym niezwykłym, że bar jest zapełniony aż do ostatniego wezwania – w samą porę, aby załoga baru posprzątała i pospieszyła do domu, a noce często przerywane są alarmami lotniczymi.

Niewielu komentatorów zwróciło uwagę, że słowa przeboju Younga z 1989 roku „Rockin' within the Free World” piosenkarza i autora tekstów w rzeczywistości stanowią zjadliwy komentarz na temat biedy i rozpaczy, które nękają zamożne społeczeństwa zachodnie.

Blinken dał jednak jasno do zrozumienia, że ​​opiera się na słynnym refrenie piosenki, aby dodać otuchy ogarniętej wojną ludności.

„Wiem, że to naprawdę, naprawdę trudny czas” – powiedział sekretarz stanu publiczności na początku muzycznej przerwy, powołując się na cierpienia na północnym wschodzie kraju i w innych miejscach. Ale o walce Ukrainy powiedział: „Wolny świat jest z wami”.

Niektórzy Ukraińcy, zaskoczeni tym wydarzeniem, odebrali go jednak jako przejaw dobrej woli – nawet jeśli był on nieco niezdarny.

„Wielu moich kolegów dzieliło różne emocje związane z tym wydarzeniem, niezależnie od tego, czy był odpowiedni second, czy tekst” – powiedziała Margo Gontar, 35-letnia blogerka.

Ale jeśli członkowie zespołu chcieli, żeby Blinken był z nimi na scenie, stwierdziła, „to zdecydowanie uważam to za oznakę wsparcia”.

W reakcji na negatywne komentarze część Ukraińców stwierdziła, że ​​oburzenie z powodu występu Blinkena było nieuzasadnione.

„Tak, być może jego próba zademonstrowania nieformalności i miękkiej siły poprzez zagranie piosenki w naszym ulubionym barze w centrum Kijowa miała miejsce w złym momencie” – napisała w X dziennikarka i autorka Illia Ponomarenko. Ale Blinken, powiedział, był „ostatnim osobą, na której musimy skupić naszą gorycz i złość.

Bez pomocy USA, Ponomarenko napisał, „połowa z nas gniłaby w dole z kulą w głowie i rękami za plecami; druga połowa szukałaby schronienia gdzie indziej na świecie i czytałaby smutne wieści o „Ukraińskim Rządzie Narodowym na Uchodźstwie”.

Doniesienia specjalnego korespondenta Ayresa z Kijowa i dziennikarza Timesa Kinga z Waszyngtonu.

Źródło