Artykuły Recenzja Young Igi - Trappist (Recenzja)

Young Igi - Trappist (Recenzja)

KOMENTARZY: 0
Marcin Nowak Marcin Nowak, 13:00:00, 21 sierpień '17r.

Jak na siedemnastolatka przystało - lirycznie dosyć prosto.

Zawsze zaczynam od krytyki. Trudno. No ale to słyszymy wszyscy, tematyka od początku tego kanału na YT jest taka sama - wygrywanie życia, kobiety, hajs, squad, rap o rapie. Słuchałem już wielu kawałków Igiego z poprzednich miesięcy, dlatego mi to się tak mocno rzuciło w uszy. Chyba od połowy już cały mixtape tak naprawdę leciał w tle - czysto dla samej muzyki.

Ale muzycznie Igi to topka w Polsce.

Stylówka Igiego albo komuś zajebiście siedzi albo totalnie odrzuca. Niestety, trochę kontrowersji z tak mocnym newschoolem jeszcze w Polsce jest. Całe wokale na auto-tune i innych efektach, charakterystyczne flow i podbicia oraz... właśnie prosty tekst. Najczęściej i najszybciej taki wpada w ucho słuchacza. Sam styl wywodzi się z obecnej sceny amerykańskiej co jeszcze bardziej wpływa na odbiór. Talentu nie można odmówić siedemnastolatkowi, ale jeszcze sporo pracy przed nim.

Przewózka bez skilli?

W którymś kawałku pod koniec usłyszałem pare dwójek... i tyle. Tekstowo bardzo się zapętla i nie zaskakuje z każdym nowo wydanym kawałkiem. Sporo osób zarzuca Igiemu jak może on się nazywać raperem. Brak jakiejkolwiek techniki i jazda na jednym patencie. Po części jest tu racja, ale Igi jest młody, ma jeszcze szansę czymś zaskoczyć. Ponadto, ostatnia zaczepka Igiego w stronę Patokalipsy też nie była najlepszym rozwiązaniem, ale gracze z panczlajnowego podziemia wiedzą, że przeciwnik nie ma szans. Nie spodziewałbym się odpowiedzi na to z ich strony.

Ogólnie to materiał krótki, ale buja.

Niektóre kawałki bardzo szybko się kończą i pozostawiają niedosyt. Featy z Pikersem najbardziej mi siedzą. Nie tylko ze względu na gościa, ale że jako całe utwory są po prostu dobre i bujające. Ponadto, odbiór wbrew pozorom jest świetny. Ludzie chwalą stylówke, która szybko wpada w ucho. Komentarze internautów w znacznej większości są bardzo przychylne dla autora "Trappist". Można powiedzieć, że sukces już odniósł.

Podsumowując, jestem ciekaw jak wyglądałoby legalne wydawnictwo od Igiego. Nie widzę na pewno po raz kolejny powielenia tego samego schematu. Liczyłbym na jakieś zaskoczenie - czy to w formie, czy w liryce. Obawiam się po prostu, że może się to nam przejeść. Szczególnie, gdy teraz słuchacze domagają się powrotu do klasyki.

#TAGI

#Young Igi
×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów