Artykuły Recenzja Skajs jako Fabio - Kicz-kore mixtape (Recenzja)

Skajs jako Fabio - Kicz-kore mixtape (Recenzja)

KOMENTARZY:
Daniel Pieńkus Daniel Pieńkus, 18:32:30, 25 lipiec '17r.

Wcześniej nie słyszałem zbyt wiele na temat twórczości Skajsa. 

Jakiś czas temu przypadkiem trafiłem jedynie kawałek „Nie lubię swojej pracy”, który nie odbił się szerokim echem, podobnie jak pozostałe jego tracki. Kiczkore to określenie na inne brzmienia, mogące być tandetnymi. Z tym opisem zdarza mi się częściej spotykać. Pierwszy raz usłyszałem o Kiczkorze przy przesłuchiwaniu kawałów duetu rapera i producenta, teraz już z ekipy BrainDeadFamilii, Opała i Phonica. Skajs na swoim najnowszym albumie serwuje słuchaczowi 36 tracków. Jest to ogrom materiału i nie każdemu to może odpowiadać. Bardzo trudno jest przebrnąć za jednym podejściem przez cały album. Potrzebowałem słuchać go na raty. W kilku kawałkach jest wiele ciekawych spostrzeżeń na temat świata, który otacza Skajsa. Nie brakuje tutaj również tych bardziej luźniejszych jak i braggi. Jeden kawałek zapadł mi w pamięci. Ten, na którym udzielił się Gospel. Głównie przez to, że był oparty na jednym z najbardziej znanych Wuwunia „Baletmistrz”. Jeśli chodzi o gości to byłem mocno zaskoczony, że udział wzięli na przykład Mada z ZETENWUPE czy też Muflon. Materiał ten jest mocnym podziemiem i na pewno znajdzie swoich odbiorców. Jednak moim zdaniem jest on robiony dla czystej zajawki, bez większej spiny i parcia. Materiał ten traktuję raczej jako ciekawostkę, nie słyszałem na nim nic co by mnie powaliło i chciałbym tego słuchać dzień za dniem. Jednak jestem ciekawy czy będą poczynione jakieś dalsze ruchy w twórczości Skajsa.

#TAGI

#Skajs
Przeczytaj więcej artykułów
e