Artykuły Recenzja Wac Toja - High Quality (Recenzja)

Wac Toja - High Quality (Recenzja)

KOMENTARZY: 0
Marcin Nowak Marcin Nowak, 09:48:49, 21 maj '17r.

Wysoka jakość, klimat jest, ale materiał lekko męczy...

Co jak co, ale taka ilość wokalu Waca (38 min z przerwami na gości) może kłuć w uszy niektórych słuchaczy. Wszystko zależnie od gustu tak naprawdę. Ale zostawmy to na boku. Wysoka jakość jest, to prawda. Audio robi swoje. Album jest dobrze produkowany. Same pomysły na kawałki nie są złe ("Rzucić rap","Pranie mózgu"), choć jeden patent jest wałkowany na okrągło i to słychać ("Klej","Perfekt","Ej Ej Ej" - i to jeszcze kolejno po sobie są na trackliście). No... Ale to tyle z tej dobrej jakości...

Przede wszystkim przesyt.

Przesyt tej luźnej tematyki, która nawet lirycznie w ucho nie wpada już. Wygrywanie życia, pieniądze, kobiety, dużo auto-tune'a i mamy album. Kurde, to staje się już nudne. Tak, mówię to ogólnie. No ale są lepsze momenty na tej płycie jak... goście. Wtedy mam wrażenie, że dzieje się coś innego w końcu. Sama ilość bangerów też męczy głowę. Tempo nie daje odpocząć. Najlepszym przykładem na to jest drugi, trzeci i czwarty kawałek z płyty ("Klej","Perfekt","Ej Ej Ej"). Bangery ustawione od razu po sobie, robione na jednym patencie. Ciężko jest to strawić, lekko irytujące są te refreny w nadmiarze.

Są też ciekawe rzeczy na tym projekcie.

"Pranie mózgu" pokazało dobre i ciekawe samo w sobie flow Waca. Bez przesadnego wycia, po prostu nawinięte dobrze. Tematyka też odbiła w inne strony, co jest oczywiście na plus. "Spięcia luzy" to jedyny kawałek, który daje choć trochę odetchnąć od schematycznie klepanych bangerów. Wręcz mam wrażenie, że to nie wokal Waca. Może na podbiciach daje o sobie znać, ale tak to porównałbym ten utwór do stylu Young Igi kojarzonego z podziemia... A dokładniej z kilku kawałków na YouTube.

No, ale to tyle z ciekawszych rzeczy...

Skacząc po kawałkach mam wrażenie, że są... cholernie podobne. Aż za nadto. Tak naprawdę jest mi obojętne co aktualnie gra z tej płyty, oprócz kilku kawałków. Produkcje są robione na jedno kopyto. Są dobre, to się chwali. Ale patent jest jeden. To bardzo męczy uszy i głowę. Ciężko jest nawet się skupić na wyłapywaniu smaczków (o ile takowe są jeszcze inne niż te, które już zdążyłem wymienić).

Podsumowując, ta płyta może sobie lecieć w tle. No i tyle w sumie.

Ocena RapDumy: 2.5/5

#TAGI

#Wac Toja
×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów