Artykuły Recenzja Słoń/Mikser "Demonologia"

Słoń/Mikser "Demonologia"

KOMENTARZY: 0
Remulus  Duma Remulus Duma, 21:31:52, 01 marzec '11r.


Demonologia to album z kręgu tych produkcji w których ciężko znaleźć kiepski numer. To czwarty po "Chorych Melodiach" , "Unhuman Mixtape" i "WSRH" większy projekt z udziałem Słonia, rapera, który pod względem umiejętności tworzy nową jakość zaskakując przy tym pomysłowością. Gościnnie na krążku możemy posłuchać świetnego wokalu Tomasza Struszczyka i zwrotek takich raperów jak Pih, Koni, Pyskaty, Młody M, Kajman, Mrokas oraz składów Trzeci Wymiar i Fabuła. Pomimo wielu dobrych featów prym wiedzie jednak autor i to o nim postaram się napisać kilka słów. 

Jeśli jesteś zagorzałym katolikiem i brzydzą cię teksty o wnętrznościach to przesłuchanie tej płyty będzie dla ciebie trudną przeprawą. Jeżeli interesuje cię polityka i wiesz, że twoje prywatne nagrywki nie stoją na wysokim poziomie to przygotuj się na solidne wbicie w fotel za sprawą Demonologii. Wrażliwym słuchaczom proponuje literacką fikcję Słonia odbierać z większym dystansem skupiając się przy tym na jego umiejętnościach i niesamowitych podkładach z pod ręki Miksera, którego zasług nie można pomijać. 

W podgatunku horrorcore jest to najbarwniejsza postać i faktycznie ciężko mi znaleźć w kraju rapera, który mógłby chociaż trącić poprzeczkę którą to Słoń zawiesił. Doskonale odnajduje się w swoim brudnym, braggowym stylu i trudno nie przyznać mu racji w zwrocie "Zawyżam poziom polskiej średniej". Samobójcą można nazwać rapera który będzie chciał zmierzyć się w beefie ze Słoniem. Jeśli już tacy ryzykanci się znajdą autor ostrzega ich wielokrotnie w takich kawałkach jak "Niech płoną", "Problem" czy "Bajters". Tematycznie płyta ściśle trzyma się w swoim założeniu, jedyną odskocznią jest refleksyjny kawałek "Szczerze", który jest jednym z lepszych na płycie. Jak wskazuje sama nazwa podgatunku teksty Słonia inspirowane są głównie na podstawie horrorów, a więc kanibalizm, tortury, sadyzm czy gwałty pojawiają się z dużą częstotliwością. Ze storytellingów oprócz firmowego już kawałka "Love Forever" ciężko mi ominąć "Pająka" z gościnnym wkładem Piha. Brudne wersy dwójki raperów w które wmieszany został czarny humor i podśmiechiwanie Słonia zabierają umysły słuchaczy w najciemniejsze zakamarki, trudno wyobrazić sobie choćby w części opisywane sytuacje.

66,6 fm to fale na których słyszymy bity Miksera, które po odsłuchu wywołują tylko pozytywny odbiór. Linia melodyczna na całej demonologii jest idealnie dobrana w stosunku do klimatu, najlepszy podkład to moim zdaniem bit z kawałka "Chory HH", a jeśli już o tym mowa to warto wspomnieć o pracy takich Dj’ów jak Decks, Taek, Simo czy Show.

W swoim przekazie, a konkretnie w Intro, Słoń wyraźnie zaznacza, że nie należy obwiniać rapu za brutalność, gwałty czy zabójstwa, bo jeżeli ktoś zbłądził to przez własną głupotę, a nie przez muzykę. Jest to ważna kwestia w kontekście tematyki jaką narzucił, jednocześnie broni się przed potencjalnymi negatywnymi opiniami. W jego muzyce wyraźnie czuć bunt przeciwko wszystkich sprawach jakie mają miejsce dookoła i choć robi to w drastyczny sposób to w wielu kwestiach należy mu przyznać rację.

Pomimo wrogości Słoń podkreśla swój luz i to, że nie zamierza zmieniać świata, krytykuje dwulicowość i fałsz mówiąc, aby z muzyki " wyciągać tylko sam pozytyw "

Demonologia jest ewenementem na polskim rynku rapowym, przewyższa poziomem "Chore Melodie" i sprawia, że wielu słuchaczy zapewne chciałoby aby poznański raper jeszcze częściej dawał o sobie znać. Całość trzyma niesamowicie wysoki poziom, a kiedy po tracku "Szczerze" wchodzi Outro to nienormalny tenor Słonia zwyczajnie łamie kark słuchacza.

Podsumowując Demonologia to brudny album, przy którym będziesz cieszył ryj jak psychotropowy tester a z głośników zacznie tryskać krew.

Ocena 8,5/10

Pisał: Robert Sikorski

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów