Artykuły Felieton Koniec Slums Attack - nowy początek Dja Decksa?

Koniec Slums Attack - nowy początek Dja Decksa?

KOMENTARZY:
Remulus  Duma Remulus Duma, 17:32:32, 07 marzec '17r.

Peji i DJa Decksa nikomu nie trzeba przedstawiać. Obaj do końca 2015. roku działali od wielu lat pod wspólnym szyldem Slums Attack; zespołu, który znamy doskonale my, nasi rodzice, sąsiedzi i jeszcze jakieś 3/4 Polski. O ile historia grupy jak i jej dyskografia to niezaprzeczalny klasyk, trzeba niestety przyznać, że najnowsze działania Peji nie odbijają się aż takim echem jak kiedyś. Co innego jednak możemy powiedzieć o Decksie, który od początku 2016. roku działa solowo.

Patrząc całkiem obiektywnie; Dariusz Działek to bardzo ciekawa postać polskiego hip hopu. Jeden z czołowych DJów swego czasu, autor mixtape'ów, na których udzieliła się czołówka sceny, sportowiec i przedsiębiorca. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy, Peja zawsze w jakiś sposób przyćmiewał byłego przyjaciela. Nic w tym zresztą dziwnego, w Polsce zwykle tak jest, że producenci stoją gdzieś w cieniu za rapującymi kolegami. Raperzy zawsze przyciągali większą uwagę, pewnie przez większą zdolność wyrażania siebie na płytach. 

Wracając jednak do sedna; odkąd Peja oznajmił fanom, że drogi jego i Decksa się rozeszły mam wrażenie, że poznański producent wskoczył na podwyższone obroty. Po zamknięciu marki odzieżowej Terrorym, której był współwłaścicielem, otworzył Hero Sport, którego logo możemy zobaczyć m.in. u zawodnika KSW - Różala. Dostaliśmy także długo oczekiwany "Mixtape 5", czyli historię stworzoną przez gości, wzbogaconą komiksem. Osobiście nie jestem wielkim fanem tej części "Mixtape'ów", ale szacunek za pomysłowość i całokształt! 



Po zeszłorocznej premierze myślałem, że na kolejną część słynnego cyklu poczekamy co najmniej dwa, trzy lata. Decks jednak nie próżnuje i od jakiegoś czasu na jego social mediach pojawiają się już zapowiedzi kolejnej części, która ma szansę przebić się do świadomości młodego słuchacza. "Nowa klasyka", bo prawdopodobnie tak będzie brzmiał podtytuł szóstej części, już wzbogacona jest zwrotkami Guziora oraz Solara i Białasa. Czyżby poznaniak planował przebić "Hip Hop 2.0" od QueQuality? Trzymam kciuki!





A co u Peji? Cóż, powiedzieć, że przeżywa zastój to chyba nic nie powiedzieć. Właściwie po "CNO2" legenda poznańskiego rapu nie zaskoczyła niczym, a jego płyty są po prostu nudne i monotonne. Aktualnie wystartował już preorder kolejnego krążka, który pierwotnie miał się ukazać pod szyldem Slums Attack (w składzie z Decksem), jednak ostatecznie dostaniemy Peję razem z Brahem, trójmiejskim producentem i raperem. O ile single trzymają jakiś tam poziom, nie wywołują na słuchaczach większego wrażenia. 

Chociaż "Remisję" sprawdzę z czystego szacunku do poznaniaka, nie sądzę, bym znalazł tam cokolwiek dla siebie. Może to kwestia wieku, różnicy pokoleń itd., jednak mam wrażenie, że Peji po prostu nie zależy już na tym, by jakkolwiek się rozwijać. Wystarczy spojrzeć na polskich artystów hiphopowych w podobnym przedziale wiekowym, którzy radzą sobie na scenie bardzo dobrze cały czas jakoś wzbogacając swój warsztat. Parę lat temu można było mówić o mocnej pozycji RPS na polskiej scenie przez pryzmat legendy jak i dobrego rapera, jednak od dwóch, trzech lat pozycja ta stopniowo słabnie, a nie pomaga mu na pewno dalsze rozkopywanie beefu sprzed prawie już dekady (!).

Wracając jednak do Decksa i jednocześnie kończąc powyższy artykuł; mam wrażenie, że były kompan Peji ma jeszcze szansę ponownie pokazać się na scenie i udowodnić, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Osobiście czekam na każdy krok od DJa Decksa i trzymam kciuki.

Autor: Igor Wiśniewski

Przeczytaj więcej artykułów
e