Artykuły Felieton "Świadomy słuchacz"

"Świadomy słuchacz"

KOMENTARZY: 0
Remulus  Duma Remulus Duma, 23:34:23, 02 marzec '17r.

"Świadomy Słuchacz"Muzyka towarzyszy nam prawie wszędzie. W publicznych miejsach takich jak sklepy, eventy, albo w naszych prywatnych, czyli samochód i dom. Słyszymy ją codziennie czy tego chcemy czy nie. Ale słuchasz jej czy tylko ją słyszysz? Jak na utwory przystało, składają się też z tekstu. Czy go słuchasz tylko? Może aż rozumiesz i interpretujesz? Może czasem wczuwasz się w sytuację liryczną? Oczywiście każdy z nas inaczej słyszy muzykę i inaczej ją odbiera, to normalne. Ale czy robimy to w świadomy sposób? Jaki jest nasz poziom odbierania muzyki? Słyszymy, słuchamy czy rozumiemy i czujemy?

Jako przykład wezmę sobie gatunek rap, w którym jestem najlepiej obeznany. Rap składa się z muzycznej produkcji, czyli bitu, i rapowanego lub śpiewanego tekstu, czyli wokalu, flow i treści. Bit nadaje klimat i dyktuje odbiór utworu. Tu nie ma co czytać między wierszami czy myśleć nad czymkolwiek. Bit po prostu się czuje. Jest to podstawa kawałka, a moim zdaniem jest to statystyczne 70% roboty. Producenci wykonują świetną pracę, a często są mało znani, ale to już swoją drogą. Przykładem jest Flying Lotus, który za pomocą samej muzycznej produkcji (ewentualnie jeszcze niewielkiej ilości tekstu) potrafi nadać klimat i przekazać coś bez słów albo wzbudzić w nas konkretne emocje. Lecz tym nie chcę się zająć, bo sam jeszcze nie rozumiem do końca tak pięknej muzyki jaką na przykład on tworzy. Tekst to głównie zwrotki i refreny składające się z wersów, czyli pewnej ilości słów wypowiedzianych w jednym takcie, które niosą jakąś treść i przekaz. Tak w skrócie to z tego składa się rapowy utwór. Pytaniem jest - jak dobrze go rozumiemy?

W sumie co tu rozumieć. Banger to banger, storytelling to storytelling... I tak dalej możnaby wymienać. Ale mówimy o schematach, a nie chce tutaj szufladkować. Więc co tu do rozumienia?

Przede wszystkim poprawny odbiór. Każdy z nas odbiera wszystko inaczej, a nawet ktoś mógłby mi zarzucić to, że nie ma czegoś takiego jak niepoprawny odbiór. Dlatego poprawniej będzie napisać poprawniejszy odbiór. A dokładnie odebrać to, co ma do przekazania nadawca w swoim kawałku. Nadawcą tym głównie jest raper lub wokalista, ponieważ to jego zadaniem jest zawrzeć treść w utworze. Czyli naszym zadaniem jest jedynie - a raczej aż - jak najlepiej zrozumieć przekaz naszego nadawcy delikatnie zabarwiając go naszą indywidualną interpretacją.

Co nam w tym pomoże? Wiedza. Gdy czegoś nie wiemy lub nie rozumiemy to sobie sprawdźmy daną rzecz, gdyż jest to lepsze niż nasz brak świadomości. Wiadomo, wszystkiego nie wiemy, ale dowiedzieć się czegoś możemy bezproblemowo w dzisiejszych czasach choćby poprzez internet. Ostatnio w modzie bywają wszelkie gry słowne i nietuzinkowe przenośnie. Nie bójmy się czegoś sprawdzić, jeśli nie rozumiemy pewnych wersów.

Kolejną rzeczą jest nasza głowa. Nie z każdym poglądem się zgadzamy, ale dopuśmy go do naszych myśli. Bądźmy otwarci. Starajmy się kogoś zrozumieć. Jego sytuację, jego emocje, jego treść.

Właśnie to jest najważniejsze. Bycie otwartym na wiedze, na poglądy, na drugiego człowieka. Starajmy się czuć i rozumieć jak najlepiej. Wiem, że często po prostu nie mamy czasu na wsłuchanie się w muzykę, ale postarajmy się znaleźć tą chwilę relaksu i przy ulubionej kawie lub herbacie odpalić jakąś dobrą płytę i poświęcić te kilkadziesiąt minut na odbiór tego, co autor chce nam przekazać.

Autor: Patryk M
Grafika ze strony:

https://pixabay.com/static/uploads/photo/2012/04/12/13/47/hearing-30097_960_720.png

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów