Artykuły Recenzja KALI X PAWBEARS - CHAKRA (RECENZJA)

KALI X PAWBEARS - CHAKRA (RECENZJA)

KOMENTARZY: 0
Bożydar Bosak Bożydar Bosak, 21:49:49, 06 kwiecień '17r.

Tak dużo dobrej energii w jednej płycie. Niesamowite.

 

Kali zmienił się, a wraz z nim jego twórczość. Stał się po prostu lepszym człowiekiem. Tak można wywnioskować po jego ostatnich projektach. Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia o Chakrach. Nie chcę się rozpisywać czy te 432Hz ma faktycznie jakikolwiek wpływ na mnie albo czy te Chakry działają i wpływają na moją energię. Chciałbym napisać tę  recenzję uszami prostego słuchacza. Nie ma sensu gdybać o tych właściwościach czy jakby to inaczej nazwać.

 

Przede wszystkim dużo dobrej muzyki, która ma w sobie wartość.

 

Tak bym określił tę płytę po przesłuchaniu. Dopracowana, na wysokim poziomie, wszystko klei się i współgra, słychać także, że była przemyślanym projektem. W zalewie muzyki,  która jest tylko o ćpaniu, ruchaniu, jebaniu policji i wygrywaniu życia poprzez ilość pieniędzy, Autorzy Chakry dają kompletnie co innego. Pawbeats i Kali postarali się i to bardzo. Sam koncept Chakry jest naprawdę ciekawy. Dobrze, że chłopaki wprowadzają coś nowego do muzyki gatunku rap. Chociaż więcej tu śpiewu niż rapu. Nie można tego projektu zaszufladkować. I dobrze. Wskazuje to też na to, że nie tylko słuchacz rapu ma mieć ten album na swojej półce.

 

Pawbeats - niesamowity talent.

 

Trzeba przyznać, że on to ma jednak ucho do muzyki. Utwory wprowadzające w Chakry w pełni spełniają swoje założenia bytu na tej płycie. Idealnie wprowadzają słuchacza w po--szczególną Chakrę. Odbiór tej muzyki jest rzeczywiście przyjemny poprzez swoją pozytywną energię. Nie wiem czy to te 432Hz mają wpływ. Wydaje mi się, że to talent i ogrom ciężkej pracy Pawbeats'a. I tutaj pragnę zauważyć, że to producent włożył więcej od siebie niż raper na tym projekcie. No ale to normalne i nie mogłoby być inaczej. W każdym razie warto zauważyć i docenić ciężko wypracowaną warstwę muzyczną.

 

Kali - raper, który umoralnia.

 

Trochę nie rozumiem zabiegu umoralniania w warstwie lirycznej. Przynajmniej aż w takiej ilości. Po prostu nie do końca ufam mu. Kiedyś "jebać policję", dziś "zakładanie spraw w sądzie". No ale to pozostawiam Wam. Zajmijmy się oceną pracy, a nie osoby. Na pewno dużo śpiewu, który już się trochę przejadł. Zdecydowanie go za dużo. Zrozumiałe, że na   potrzeby projektu musiało go być aż tak wiele. Ale Kali nie do końca robi to dobrze. Brakuje jakoś ciekawie zarapowanych numerów. W końcu to raper. Lirycznie jest bardzo dobrze, ale tak jak wspominałem... Wydaje mi się po prostu, że Kali to ostatnia osoba, która mogłaby mi mówić jak żyć. Duuużo populizmu. Tematyka już była przewałkowana na albumie   "Sentymentalnie". Jednak przedstawienie Chakr jest bardzo dobre. To się ceni. Zauważmy też, że technicznie jednak w tych rapowanych częściach jest dobrze. Kali nie zapomniał o wielokrotnych przy tej tematyce. To także się ceni. Ale mam wrażenie, że u Kaliego zawodzi dykcja. Przy dużej ilości spółgłosek obok siebie w niektórych słowach nagle umykają niektóre z nich. Ale to już nie pierwszy raz u rapera.

 

Ogólnie rzecz biorąc jest to pozytywny i świeży projekt.

 

Trzeba przyznać, że koncept został w pełni pokazany i poprzez dobrze dobrane środki: od warstwy muzycznej, w których każdy instrument i dzwięk nie jest przypadkowy, aż po wokale, które są przyjemne dla ucha w swej treści przede wszystkim. Płyta ma tą pozytywną energię. Zachęcam do zakupu. Za taką cenę tak wielka ilość pozytywnej energii jest po prostu dobrą okazją dla każdego słuchacza nie tylko rapu, ale też polskiej muzyki

Zdjęcia są właśnością portalu RAPDUMA.pl

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów