Artykuły Felieton HIFI bez Hadesa i Kebsa to nie HIFI?

HIFI bez Hadesa i Kebsa to nie HIFI?

KOMENTARZY:
Igor Wiśniewski Igor Wiśniewski, 17:20:20, 30 marzec '17r.

HIFI Banda powraca. Co prawda już jako samo HIFI i w okrojonym składzie, w którym zostali tylko "ojcowie założyciele", czyli Diox z Czarnym. Wielu słuchaczy nie mogło sobie wyobrazić doskonale wszystkim znanego zespołu bez Hadesa i DJ-a Kebsa. Szczerze mówiąc, sam zaliczałem się do tego grona; styl Hadesa tak dobrze komponuje się z Dioxem dzięki różnym barwom głosu jak i ogólny styl, wzbogacony przez cuty i skrecze Kebsa oraz produkcje Czarnego stawiał ich na jednym z wyższych miejsc, gdy myślałem o czołowych grupach w Polsce. Wszystkie wątpliwości rozwiał jednak nowy singiel od HIFI; "Tylko raz".

Teledysk nagrany w Stanach Zjednoczonych zwiastuje najnowszą produkcję pod tytułem "Ludzie". I, szczerze mówiąc, tak sceptycznie nie podchodziłem do singla już od dawna. Z podejściem typu "Meh, pewnie to będzie po prostu Diox prod. Czarny" oczekiwałem mocnej średniawki. Dostaliśmy jednak klimatyczny singiel, który na zapętleniu siedzi już od premiery. Nie uznamy tam jakiejś górnolotnej liryki i metafor jak u Bisza czy Łony, ale niczemu to nie ujmuje. Zresztą każdy wie, że tak samo Diox jak i Hades mieli swoje "przebłyski" jeśli chodzi o "błyskotliwe" wersy, więc może to i lepiej. Z dwojga złego dobrze, że to rap prosty, przyjemny i przede wszystkim szczery.

Wracając jednak do głównego tematu całego artykułu; czy HIFI jako duet to już nie jest ta sama HIFI Banda, którą znamy od tylu lat? Z jednej strony, brakuje stylu Hadesa, zwłaszcza że chemia między tymi artystami była wyczuwalna. Dlatego też wiadomość, że nie usłyszymy go na nowej płycie została przyjęta tak, a nie inaczej.

Patrząc jednak obiektywnie, nie zmieniło się za wiele. Nie dostaliśmy nagle trapowych bitów, nawijania o dziwkach i hajsie, gangach rodem z "Krainy Oz" czy zegarków z lombardu wyglądające na drogie. "Truskulowe głowy" nadal się bujają, klimat wyczuwalny tak, że można go dotknąć, a zwrotki Dioxa trzymają wysoki poziom. Na pewno większy niż na przykład na "Nowym testamencie".

Pomimo tego połowicznego rozpadu, nie mamy raczej powodu do rozpaczania. Hades niedawno wydał świetne "Świattło" we współpracy z Killing Skills, w którym ewidentnie widać, że nie stoi w miejscu i, mam nadzieję, w końcu uzyska taki fejm, na jaki zasługuje. Nie trzeba być Hirkiem Wroną, by zauważyć, że za czasów Bandy Hades zawsze stał trochę w cieniu Dioxa. Czemu tak wyszło? Naprawdę nie wiem i dziwię się, że słuchacze tak postanowili, w końcu obaj panowie byli na praktycznie tym samym poziomie i dopełniali się jak mało kto na scenie.

Nowe HIFI budzi jednak we mnie pewne emocje, które nazwałbym po prostu sentymentem, przyzwyczajeniem. Brakuje wymieniania się w połowie zwrotki czy choćby świetnych skreczy od Kebsa. Nie można jednak odmówić klimatu jak ze starszych produkcji oraz brzmienia do jakiego nas przyzwyczajono. Mówię oczywiście o jednym singlu, który dostaliśmy, więc pochylam głowę i czekam na cały album, by ostatecznie wyrazić swoje zdanie.

Przeczytaj więcej artykułów
e