Artykuły Polski RAP Mix/Master w rapie - ile on daje?

Mix/Master w rapie - ile on daje?

KOMENTARZY: 0
Marcin Nowak Marcin Nowak, 12:10:00, 06 listopad '17r.

Dlaczego ten rap ostatnio brzmi tak "ładnie i ślicznie"?

To pytanie zadaje sobie większość z nas. Słyszymy, że tredny w muzyce hip-hopu się diametralnie zmieniły. Nawet do tego stopnia, że ktoś mógłby się nieźle do mnie przywalić o nazwanie tego w ogóle "rapem". Zacznijmy więc od czystej teorii, czyli co to jest mix oraz co to jest mastering.

Mix wokalu - to wszystkie etapy działania cyfrowego na wokalu, tuż po nagraniu i edycji w postaci łączenia partii oraz wyciszania niepotrzebnych dźwięków, a w niektórych przypadkach - szczególnie w rapie - również oddechów. Ale nas interesuje tylko jeden z tych kroków produkcji, a dokładniej ostatni. Już po strojeniu, korekcji oraz kompresji przychodzi czas na efekty. Uskutecznia się je za pomocą wtyczek (najczęściej VST) w programie naszej stacji audio (popularny skrót DAW - Digital Audio Workstation).

Mastering kawałka oraz całego albumu - to nic innego jak liczne procesy, które pomagają nam dojść do tego, aby utwory brzmiały jak z jednej sesji nagrań, z tego samego studio, z tego samego sprzętu, o takich samych poziomach głośności itd.

Okej, ale skupmy się teraz na ostatnim elemencie mixu wokalu - dodawaniu efektów. Najlepiej byłoby to sobie jakoś zobrazować, więc proszę bardzo:



Jeden z lepszych przykładów ze względu na to, że któryś z przykładowych kawałków na pewno obił się nam kiedyś o uszy choć raz. Słyszymy, że różnica jest ogromna - szczególnie na refrenach (tutaj najbardziej "jak to jeeest"). Technologia poszła w górę, a raperzy to wykorzystali w swoich produkcjach. Nie tylko bity stworzyły ten dzisiejszy "newschool", ale cały proces realizacji nagrań miał wpływ na nową falę w rapie.

Jednak w "Ameryczce" odwala się dosłownie cuda :)

Od 4:14 przykład różnicy "przed i po":



Te wszystkie zabiegi sprawiły, że grono odbiorców podzieliło się na oldschoolowców i newschoolowców. Ale o gustach się nie dyskutuje...

Dlaczego o tym piszę?

Tak naprawdę nie da się powiedzieć, że przez to rap zszedł na psy. Tak jak Wam podałem swoje przykłady lepszego i gorszego wykorzystania pewnych rzeczy, tak zapewne macie i Wy własne odczucia i gusta. Dzięki postępowi w obróbce wokalu brzmienie wielu rapowych płyt stało się inne i świeże. To normalne, że twórcy chcą spróbować czegoś nowego, choć co do auto-tune'a to wszyscy się zgadzamy, że po prostu jest to patent typowo z ameryki. Ale nie jest to jedyna wtyczka, jest wiele innych efektów, które naprawdę ciekawie brzmią. Nawet odwzorowanie lat 90-tych to skomplikowany proces nakładania efektów. A to wszystko po to, aby uzyskać oryginalne brzmienie, a nie oszukujmy się - ono ma ogromne, a osobiście zaryzykowałbym stwierdzenie, że ma pierwszorzędne znaczenie przy odbiorze kawałka przez przeciętnego słuchacza

Wielki ukłon dla naszych hip-hopowych dźwiękowców. To oni często mają więcej pracy do wykonania niż sami artyści. Nie zapominajmy o nich i doceńmy ich wkład w brzmienie utworów.

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów