Artykuły Polski RAP DistrictAREA podsumowuje wiosnę!

DistrictAREA podsumowuje wiosnę!

KOMENTARZY: 0
Marcin Nowak Marcin Nowak, 08:46:40, 31 sierpień '17r.

Czy to nadal jest zwykła wytwórnia?

Warszawska wytwórnia DistrictAREA przygotowując się do jesiennego okresu wydawniczego postanowiła podsumować swoje działania prowadzone w pierwszej połowie tego roku. Jak sobie radzi ten dość jeszcze "świeży" label na polskim rynku?

W 2016 roku nakładem DistrictAREA na rynku ukazały się "tylko" trzy świetnie radzące sobie albumy - "Notabene" Polskiej Wersji, "Czyściec" Ak-47 i "Krew Za Krew" Dixon37. W tym roku już w ciągu pierwszych sześciu miesięcy label wypuścił aż 7 płyt, w tym cztery "legale".

2017 DistrictAREA rozpoczęła mocno - wydając nowy album Włodiego zatytułowany "Wszystkie drogi prowadzą do dymu" (który to ukazał się w wersji CD oraz na pierwszym w historii wytwórni vinylu). Kolejnym raperem, który także w tym roku pojawił się w szeregach wydawnictwa jest Jongmen i jego album "Fenix". Po nich przyszła kolej na pierwszy solowy krążek reprezentanta Polskiej Wersji - Jano PW i jego album "Senna Powieka".  Zestawienie oficjalnie dostępnych płyt zamyka płyta "najmłodszego warszawskiego składu" współtworzonego przez Ero, Pono, HZD i Szczura - "Szlagier".

Wiosna 2017 to jednak nie tylko tzw. "legale". To także czas obfitujący w różne akcje promocyjne wytwórni, wśród których jako pierwsza (na równi z Młodymi Wilkami Popkillera) ruszyła "HypeArena". W ramach tej akcji DistrictAREA firmowała swoim logiem longplay freestyle'owca Toczka - "Na Granicy Szaleństwa" - oraz dwie EP-ki duetów raper/producent - Ptaki Drapieżne (EP o tym samym tytule) oraz Pękacz/Fleczer - 8 rano EP.

2017 to także udany rok pod kątem wyróżnień - raperzy wytwórni otrzymali dwie Złote Płyty (za płytę "KZK" oraz singiel "Wiem to"), a także jedną Platynową (za album" Notabene").

Wszystkie płyty dostępne są w sklepie wytwórni www.districtarea.pl.

Podliczając wszystkich raperów współpracujących z wytwórnią, okazuje się, że na wiosnę szeregi DistrictAREA liczyły aż 17 osób! Tym samym okazuje się, że zaledwie w dwa i pół roku label ten stał się pod tym kątem jednym z największych na polskim rynku wytwórni hiphopowych. 

"W czasach, gdy raperzy koniecznie chcą założyć własne wydawnictwa, staramy się współpracować z coraz większą częścią środowiska oferując raperom nie tylko wydanie albumu, lecz także bardzo świeże podejście marketingowe i różne modele promocji płyt, dodatkowo edukując ich w kwestiach działań wizerunkowych i sprzedażowych. Ściągamy raperom bardzo dużo spraw z głowy i stale wspomagamy ich w różnych działaniach. Przy tym wszystkim w naszej siedzibie pasuje też bardzo dobra atmosfera, co na pewno nie pozostaje bez wpływu na długofalową współpracę z muzykami. Uważam, że tylko u nas muzyk ma tak duży wpływ na to, jak promuje się jego osobę oraz twórczość, jednocześnie podejmując wspólnie z nami ryzyko, jakim obarczone jest wprowadzanie nowych sposobów promocji. Wzajemnie wymagamy od siebie bardzo dużego zaangażowania, co procentuje przy premierze płyt" - mówi Maciej Dziedzic z DistrictAREA.

Liczba raperów i płyt to jednak nie wszystko. Jak wygląda sprawa popularności wydawanych raperów? W obecnym momencie, licząc unikanych użytkowników, DistrictAREA i jej raperzy są w stanie za pośrednictwem Facebooka dotrzeć do ponad 350 tysięcy osób. Z kolei w ciągu 6 miesięcy kanał YouTube wygenerował 50 milionów wyświetleń, kanał zyskał w tym czasie 70 tysięcy subskrypcji, a czas oglądania treści wyniósł prawie 4 lata!

Może wydawać się, że to niewiele w porównaniu z największymi kanałami na YT, należy jednak pamiętać, że DA jest nową wytwórnią i dotychczas nie opierała swojej działalności na "newschoolowych" raperach, koncentrując się na klasycznym brzmieniu hiphopu. Te liczby jasno dowodzą, że ten nurt polskiego rapu nadal ma się dobrze. O rozwoju wytwórni świadczy także liczba treści, jakie pojawiają się na kanale YT - w zeszłym roku były to zaledwie 42 nowe treści w ciągu 12 miesięcy, a obecnie w ciągu 6 miesięcy DA wypuściło już 87 utworów, w tym 33 teledyski.

"Chcemy się stale rozwijać, nie pozwalając sobie w żadnym wypadku na odpoczynek i zastój. Dzisiaj ten, kto stoi w miejscu bardzo szybko zostaje w tyle. W tym celu nieustannie szukamy nowych raperów (znanych oraz mniej znanych) z każdego nurtu muzycznego, jednocześnie starając się poszerzyć zakres działań marketingowych oraz kontaktów z dużymi firmami, czego przykładem jest chociażby współpraca Dixon37 z Burn Energy Drink przy Złotym Koncercie. Pierwsze pół roku to tylko rozgrzewka - chociaż liczba płyt w drugiej połowie 2017 będzie niższa, to jestem pewien, że zaskoczymy rynek niektórymi działaniami. W żadnym wypadku nie ścigamy się z innymi wytwórniami, po prostu nieustannie staramy się być lepsi od siebie. Jeżeli przy tym z czasem znajdziemy się w czołówce polskich labeli, na pewno nie będziemy narzekać." - mówi Maciej Dziedzic.

Podsumowując wszystkie powyższe informacje - DistrictAREA ma się bardzo dobrze i zyskuje coraz silniejszą pozycję na polskim rynku wydawniczym. Czy wytwórnia jest w stanie jeszcze mocniej się rozwinąć w dobie małych wydawnictw związanych z jednym raperem i udowodnić, że jest dla raperów i słuchaczy miejscem, z którym warto związać się na dłużej?

Więcej na temat jesiennych planów DistrictAREA ma ujawnić niebawem.

 

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów