Artykuły Wywiad BISZ: Będę nagrywał płyty tak długo jak się tylko da! (Wywiad)

BISZ: Będę nagrywał płyty tak długo jak się tylko da! (Wywiad)

KOMENTARZY: 0
Jakub Marciniak Jakub Marciniak, 17:32:39, 19 sierpień '17r.

Poza tym, że Bisz jest bardzo ciekawym artystą, jest również bardzo ciekawą osobą. W wywiadzie rozmawiamy o nadchodzącej płycie Bisza, o "Wilczym Humorze", inspiracjach i przeszłych projektach.

 Jakub: Pierwsze pytanie, które chciałbym Ci zadać to jak będzie wyglądała kolejna Twoja płyta? W sensie czy dalej chcesz iść w takie dość alternatywne brzmienie, które odbiega mocno od środowiska hip-hopowego?

 Bisz: Jestem dość zróżnicowaną i skomplikowaną osobowością i to się przekłada na muzykę. Niestety w formach określonych i jednoznacznych nie czuję się do końca sobą. Wilk chodnikowy był chyba taką ostatnią płytą, w której czułem się totalnie dobrze w formie stricte hip-hopowej. Uwielbiam klasyczne bity, lubię newschoolowe bity, ale zawsze czuję, że czegoś mi w tym brakuje i mam mega ciągoty do alternatywnych rzeczy.

 J: Zostajemy dalej przy "Wilczym humorze", czy zawiódł Cię trochę odbiór tej płyty, bo według mnie wyprzedza epokę …

 Bisz: Ja bym nie patrzył tak linearnie, w sensie wyprzedzania czy spóźniania się, jest to po prostu inna płyta. Spodziewałem się, że środowisko hip-hopowe niekoniecznie będzie szalało za tym materiałem, ale mocno potrzebowałem zrobić coś takiego, bo to były emocje, które w tamtym czasie czułem. Dla mnie rap to zawsze jest autentyczność i gdybym zrobił coś innego to by nie było  "to ". Miło zaskoczył mnie pozytywny odbiór z zewnątrz, bo okazało się, że ta płyta, która była takim dodatkowym projektem robionym na boku, dla przyjemności twórczej, znalazła sporo słuchaczy poza hip-hopem. opener, męskie granie, nominacja do fryderyków, jakieś szalone rzeczy podziały się z tym materiałem i świetnie.

 J: Powiedz mi, był jakiś punkt zapalny, jakiś moment, w którym Ty powiedziałeś "chcę zrobić całkiem inny, odchodzący od hip-hopu album" ?

 Bisz: Siedzimy tak długo w rapie, że to wyszło naturalnie i w którymś momencie, zaczęliśmy się otwierać na inne gatunki muzyczne po to, żeby zachować twórczą świeżość. Zawsze szukałem odpowiedniej muzyki do treści, którą chcę przekazać i po prostu treść na  "wilczym humorze " jest bardzo specyficzna, więc potrzebowała bardzo specyficznej muzyki.

 J: Skoro już jesteśmy przy treści, chciałem Cię zapytać czy następna płyta będzie prosta czy dalej trzeba będzie nad nią przysiąść i uważnie ją przesłuchać ?

 Bisz: Siłą rzeczy, nawet gdy staram się pisać prosto to i tak jest to dość skomplikowane, <śmiech>. Wydaje mi się, że moje teksty zawsze będą ciekawe dla odbiorców, którzy są zainteresowani tym, żeby z utworów wyciągnąć więcej niż jednorazową przyjemność. Ja inaczej chyba już nie potrafię pisać i rap dla mnie zawsze był narzędziem, służącym do zgłębiania rzeczywistości i to się nie zmieniło, na różne sposoby to robię, ale zawsze to jest główny cel.

 J: W porządku, a teraz chciałem Cię zapytać tak całkowicie personalnie, kiedy Ci się lepiej tworzy ? Wtedy kiedy jest tak jak dzisiaj szum, gwar, kiedy dużo się wokół Ciebie dzieje czy raczej kiedy masz spokój i jesteś w domu ?

 Bisz: Jest bardzo różnie, ale jednak mimo wszystko raczej jestem introwertykiem, samotnikiem, który lubi się zamknąć w swojej dziupli, zanurzyć się w twórczym sosie, i przez dłuższy czas nie wychodzić z niego. wtedy wpada się w pewien rodzaj transu i wychodzą z tego naprawdę ciekawe rzeczy. ale wiesz, każdy ma inną specyfikę pracy.

 J: Jeśli chodzi o resztę sceny. Co sądzisz o mainstreamowych raperach ? Czy jest to już przerost formy nad treścią, czy raczej muzyka, która również powinna powstawać ?

 Bisz: Muzyka jest odbiciem rzeczywistości w jakiej żyjemy, a że współczesna rzeczywistość jest często powierzchowna i nastawiona na przyziemne wartości, to jest naturalne, że rap o tym mówi albo wprost, albo przez to czym się staje. Rap zawsze mówił o tym, jaki jest świat i współczesny rap też jest diagnozą świata. aczkolwiek ja będę walczył o to, żeby było więcej rapu, który jest trudniejszy, który chce zajrzeć głębiej pod podszewkę rzeczywistości.

 J: To teraz trochę truizmów, bo truizmy zawsze muszą się pojawić. Powiedz mi co Cię inspiruje? Nie chodzi mi o takie standardowe rzeczy typu : ludzie, wydarzenia i tak dalej. Jakieś konkretne rzeczy typu filmy, książki ?

 Bisz: Każdy, kto śledzi moją twórczość wie o mojej pasji do literatury. Prowadzę audycję  "notatki z podziemia " w bydgoskim radiu  "kultura ", gdzie co miesiąc przedstawiam inną książkę, więc na pewno literatura, ale bardzo inspirujące są dla mnie także dwa bydgoskie festiwale filmowe  "camerimage " oraz  "docs against gravity ". Filmy dokumentalne są niesamowite, wydaje mi się, że nie ma współcześnie innej formy, która mówi o świecie tyle prawdy. Dowiadujesz się rzeczy, których inaczej nigdy byś nie usłyszał. Poza tym artyści dokumentu robią to często w takiej formie, która jest świeża i kreatywna, więc bardzo polecam.

 J: Wracając do Fryderyków, o których wspomniałeś. Czujesz się jakoś niedoceniony przez to, że nie dostałeś Fryderyka czy raczej nie przywiązujesz wagi do takich przedsięwzięć ?

 Bisz: Nie, broń boże ! Dla mnie sama nominacja była wielkim zaskoczeniem i wyróżnieniem. kulturoznawstwo, które studiowałem, dało mi pewną świadomość dotyczącą procesów społecznych i rozumiem, że pewne rodzaje muzyki siłą rzeczy są alternatywą. Ostatnio ktoś pytał nas po koncercie czy nam przeszkadza to, że zmniejszyło się grono naszych odbiorców, odpowiedziałem, że jeżeli coś jest wyjątkowe, to zwykle z zasady jest czymś rzadkim. Jeśli coś jest inne i chce być taką perełką, musi się liczyć z tym, że ta wyjątkowość idzie w parze z byciem czymś rzadko spotykanym i tym samym wspieranym przez mniejszą ilość ludzi, ale tak jest kolej rzeczy.

 J: Porozmawialiśmy trochę o tej nadchodzącej płycie i o "Wilczym humorze", a teraz może taki powrót do przeszłości. Współpracowałeś z takim producentami jak Kosa, z którym nagrałeś dwie EPki czy Pekro, z którym nagrałeś "Burzę i napór". Planujesz jeszcze coś z nimi nagrać czy to jest już temat całkowicie zamknięty ?

 Bisz: Mam wielką nadzieję. ja rozpatruję moją twórczość w skali całego mojego życia. Będę nagrywał płyty tak długo jak się tylko da i jest w Polsce wielu producentów, z którymi bardzo chciałbym coś zrobić, a kosa, pekro i osoby, z którymi robiłem  "wilka chodnikowego " na pewno do nich należą. Planów jest dużo, jeśli tylko czas i energia pozwolą, bo nie chcę robić rzeczy słabych i na szybko, chcę robić rzeczy dobre i przemyślane.

 J: Ostatnie pytanie kategoria oldschool. Czy dostaniemy kiedykolwiek na kanale "Pchamy Ten Syf" odsłuch "Czarnej owcy", albo innych Twoich nielegali ?

 Bisz: Wydaje mi się, że nie. Może jakieś pojedyncze numery, do których mam sentyment. Ja to traktuję tylko jako wprawkę, jako trening. chociaż jest w moich przeszłych nagrywkach (około 2005 czy 2006 roku) sporo dobrych numerów to jednak  "zimy ep " jest dla mnie początkiem takiego stylu mniej lub bardziej wyklarowanego i lubię zaczynać moją dyskografię od tej płyty.

 J: Przejdźmy do ostatniego pytania i już cię dłużej nie męczę. jak na co dzień objawia się twój wilczy humor ?

 Bisz: Jako osoba dość świadoma mechanizmów psychologicznych, społecznych i politycznych, widzę jak funkcjonuje świat, a z drugiej strony widzę jak ludzie mało są tego świadomi. Ja sam, mimo że znam część tych mechanizmów, też wielu z nich jestem nieświadomy i ten wilczy humor to jest takie doznanie tego, że jesteśmy manipulowani na wielu poziomach i niestety, nie możemy przejrzeć ich wszystkich i trzeba się z tym pogodzić. To jest dość straszne, ale co zrobisz, takie jest życie ...

PJ: Dziękuję serdecznie za wywiad!

Bisz: Również dziękuję i pozdrawiam

 

 

 

 

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów