RapDuma na:






Benjamin Linus EP to niezły koncepcyjny minialbum. Lost przez długi czas, był najlepszym serialem, jaki kiedykolwiek pojawił się na srebrnym ekranie. Zawiłość jego fabuły oraz nieprzewidywalność wydarzeń. Charakterystyczne dla niego samego reminiscencje wyjaśniające wiele postaw bohaterów oraz ich drogę do znalezienia się na wyspie. Stały się kanwą do nagrania ośmiu premierowych numerów przez TMK aka Piekielnego.

Na krążku, znajduje się masa odwołań do serialowych wydarzeń, postaw głównie wątkowych postaci oraz charakterystycznych tylko dla tej serii miejsc. Każdy numer to luźne rozmyślania i interpretacje. Psychologiczny profil każdego z bohaterów. Niemniej całość kontentu jest zobrazowana w taki sposób, aby każdy mógł w pełni zrozumieć sens wersów. Raper zastosował zabieg przeniesienia cech bohaterów, na specyfikę każdego z Nas, żyjącego w realnym świecie. Uwaga! Kto jeszcze nie oglądał serialu, a ma zamiar, polecam skończyć czytać w tym miejscu. SPOILER ALERT!

Co do samego tytułu EPki oraz numeru otwierającego krążek, to prostoliniowe odwołanie do jednej z najbardziej tajemniczych, nieprzewidywalnych i rzekłbym wręcz skomplikowanych postaci. Prawdziwego mistrza kłamstw, szarad oraz matactw Benjamina Linusa, który ukochał wyspę rozbitków bardziej niż ktokolwiek inny… oczywiście do czasu pojawienia się Johna Lock’a. Postać niejednoznaczna, tak samo jak minialbum oraz tytułowy utwór. W drugiej kolejności, Liczby, odwołują się do ciągu liczbowego, którego to rozbitkowie musieli wpisywać do specjalnego komputera. Niemniej kluczowa rola: 4, 8, 15, 16, 23 oraz 42 miała wyniknąć dopiero później. Liczby to numery kandydatów na zastąpienie Jacoba w roli strażnika wyspy. Bunkier jest zdecydowanie najlepszym numerem na krążku. Fenomenalny bit, bardzo dobre wersy i genialny refren. Szkoda, że czas trwania tej nagrywki nie jest bliski liczbie 108. E.L.H., czyli Everybody Loves Hugo nawiązuje do najbardziej sympatycznej postaci serii, a mianowicie Hugo "Hurley’a" Reyes’a. Taki sam tytuł nosi również ostatni odcinek, szóstego sezonu Zagubionych. Sam numer, posiada nieźle podśpiewany refren i ciekawy instrumental. Szpital Świętej Róży, to szpital psychiatryczny, w którym przebywał swego czasu w/w Hurley oraz kolejny niezły refren w wykonaniu gospodarza Tysiące mil, to popis wokalnych umiejętności Piekielnego oraz ciekawego sposobu melorecytacji. Ricardo, Richard Alpert, nieśmiertelny, długowieczny opiekun kandydatów. Przybył na wyspę już w XIX wieku. Coś więcej pokazuje, jak wiele Ben poświęcił dla wyspy i dlaczego jest tak chaotyczną i niebanalną postacią. Krążek otwiera nowe perspektywy fanom na serial, ponieważ pokazuje jego głębie oraz wieloznaczność. Bowiem, co może oznaczać słowo Lost w przypadku takiej postaci jak właśnie Benjamin Linus?

Styl składania wersów TMK aka Piekielengo to coś pomiędzy Zeusem, Mam Na Imię Aleksnadrem i Miuoshem. TMK’a ma niewątpliwy talent do podśpiewywanych refrenów i intonowanych wersów. Składa porządne wersy, co najważniejsze potrafi je w dobry sposób nawinąć. Oczywiście ogromne propsy, za podjęcie takiego tematu. A jeszcze większy szacunek, za to, że temat został udźwignięty i opakowany w bardzo ładny kolorowy papier. Dobry prezent, dla każdego fana serialu Lost.

Bity: Fleczer, DonDe, BobAir, EljotSounds, A4 Beats oraz Nerwus.
Rysunek na okładce: Bartosz Metelski.
Oprawa graficzna albumu: Isadj oraz Dzakob.

1. Benjamin Linus
2. Liczby
3. Bunkier
4. Everybody Loves Hugo
5. Szpital Świętej Róży
6. Tysiące Mil
7. Ricardo
8. Coś Więcej

Bartłomiej Woroń (RapDuma.pl, FB: Podziemnyrap,Krkrap).